Nasze wiersze i piosenki
Piosenka: „Żartowniś marzec”
1. Idzie marzec poprzez pola i łąki podmokłe,
a ubranie ma od deszczu prawie całkiem mokre.
Gwiżdże sobie wesolutko, skacze tak radośnie.
Tu napsoci, tam napsoci swojej cioci, wiośnie.
Ref.: W marcu, w marcu jest jak w garncu,
taki pogodowy sos.
Kto nie wierzy, ten dostanie prztyczka w nos.
Kap, kap, kap, kap -deszcz.
Ciap, ciap, ciap, ciap- śnieg.
Puk, puk, puk, puk- grad.
Uuuu – wiatr!
2. Wiosna wzięła się pod boki, dzieci jest jej szkoda.
– Oj, ty marcu, łobuziaku, co to za pogoda! grożą,
Dzieci chcą iść do ogrodu, chcą iść na na spacerek.
Przydałby się promyk słońca i ciepły wiaterek.
Ref.: W marcu, w marcu…
3. Marzec skoczył: hop, pod chmury, i mówi do cioci:
– Ciociu wiosno, zaraz słońce cały świat ozłoci.
Ale to jest przecież nudne, gdy tak słońce świeci.
Deszczu, śniegu, gradu troszkę rzucę więc na dzieci!
Ref.: W marcu, w marcu…
Wiersz: „Może zobaczymy”
Idźmy leśną ścieżką, cicho, cichuteńko,
może zobaczymy sarniątko z sarenką.
Może zobaczymy wiewióreczkę małą,
jak wesoło skacze z gałęzi na gałąź.
I niech nikt po lesie nie gwiżdże, nie woła –
może usłyszymy pukanie dzięcioła.
A może zaśpiewa między gałązkami
jakiś leśny ptaszek, którego nie znamy…
I będzie nas witał wesołą piosenką!
Tylko idźmy lasem - cicho… cichuteńko…
Piosenka pt. „Mały muzyczny świat”.
1. Niech nikt uszu nie zatyka, nie zatyka,
bo to moja jest muzyka, jest muzyka.
To muzyka z serca grana, taka pięknie roześmiana!
Ref.: Już bębenek gra: daba dam, dam, dam.
Marakasy robią miły szum, szum, szum.
Trójkąt dzyń, dzyń, dzyń, nutki dzwoni mi,
a talerze brzęczą bardzo głośno: bum, bum, bum.
Mamo, tato, oto dla was jest muzyka.
To muzyka moich małych sześciu lat.
Chociaż głośna, niech nikt uszu nie zatyka,
bo gram o najlepszych chwilach, które tworzą mój mały świat.
2. Niech nikt oczu nie zamyka, nie zamyka,
bo to moja jest muzyka, jest muzyka.
Raz wesoła, raz smutnawa,
raz skacząca, a raz łzawa.
Wiersz A. Frączek „Przedszkolna orkiestra”.
By zagrać z prawdziwą orkiestrą,
nie trzeba być żadnym maestro,
wystarczy fantazji ćwierć deka.
Słuchacze już biegną z daleka.
Bo Antek w parapet uderza
i rocka grać na nim zamierza,
Jaś stuka zawzięcie w żeberka,
aż grzejnik wywija oberka.
Staś biurko przerobił na bęben
i bębni weń, nucąc kolędę,
a Krzysiek na nerwach gra tryle.
Przedszkolna orkiestra. I tyle.
Piosenka pt. „Kraina babci i dziadka”
1. Mama w pracy, tata w pracy, mało widzą nas.
Ale za to babcia z dziadkiem zawsze mają czas.
Mama w biegu, tata w biegu, spieszą się co dnia.
Ale za to babcia z dziadkiem mają niezły plan!
Drzwi krainy czarodziejskiej otwierają nam!
Ref.: A tam lody kolorowe i zabawki odlotowe,
karuzela i spacer z psem,
wszystko wyczarował dziadek z babcią, ja to wiem!
A tam kotki jak kłębuszki, a tam bitwa na poduszki.
Potem pizza, a może dżem?
Wszystko wyczarował dziadek z babcią, ja to wiem!
2. Mama stara się jak może, by być bliżej nas,
ale ciągle goni, goni ją ten wredny czas!
Tata stara się jak może, aby z nami być,
Ale trudno jest na co dzień tak spokojnie żyć.
Babcia z dziadkiem zapraszają, by się i nich skryć!
Wiersz B. Forma „Kocham babcię i dziadka”.
Kocham mocno babcię, dziadka-
to nie żarty, moi mili,
dzisiaj im życzenia składam,
by sto latek jeszcze żyli.
Kiedy smutek mnie ogarnia
i wszystkiego mam już dosyć,
dziadek mocno mnie przytuli,
o to go nie trzeba prosić.
Gdy pomyślę o łakociach,
babcia zaraz coś upiecze.
Muszę przyznać, te wypieki
Babcia z dziadkiem w wolnych chwilach
przekazują wciąż wytrwale
swym kochanym wnukom, wnuczkom
rad życiowych całą gamę.
Piosenka: „Idą święta”
1. Na dworze śnieg już spadł,
na dworze szczypie mróz,
a w domu ciepło tak,
bo święta przyszły już.
Ref.: Biały opłatek na stole
i potraw świątecznych dwanaście,
dzisiaj gwiazdka na niebie
dla wszystkich świeci jaśniej.
Płyną świąteczne życzenia
w mroźny, zimowy świat.
A pod choinką prezenty,
to piękny, radosny czas.
2. Choinka błyszczy, lśni
tysiącem różnych barw,
migocze w świetle świec
i pachnie tak jak las.
Wiersz „Prezenty” A. Frączek
Grudzień śniegiem z nieba prószy,
bałwankowi marzną uszy,
rzeka leni się zmarznięta…
Jeszcze dzień i przyjdą święta!
Wystroimy drzewko w bombki,
śmieszne ludki z cienkiej słomki
i pachnące miodem ciastka.
A gdy błyśnie pierwsza gwiazdka,
podaruję moim bliskim
– mamie, tacie, babci… wszystkim!
cały stos spełnionych marzeń.
Tacie dam piaszczystą plażę,
a na falach łódź żaglową
– szybką, zwinną, kolorową.
Mama lubi grzybobranie,
podaruję więc mej mamie
najpiękniejszy las jesienny
– złoty, ciepły, trochę senny –
a w tym lesie szyszki, wrzosy
i podgrzybków pełen koszyk.
Babci dam w prezencie wiosnę
– dni pogodne i radosne,
a w ogródku fiołki wielkie
i kwitnącą mirabelkę.
Skąd to wezmę? Wyczaruję.
Lub po prostu namaluję
Piosenka: „Magiczne miejsce”
1. Marzył kiedyś mi się dom z żelków i karmelków,
a przed domem słodki płot z dropsów i wafelków.
Wolę jednak to, co mam, bo już teraz wiem,
że mój dom prawdziwy jest, a tamten był snem.
Ref.: Teraz wiem, że mój dom to magiczne miejsce.
W każdym kącie, tu i tam bije jego serce.
Tutaj jem, tutaj śpię, tutaj skarby swoje mam.
Tutaj czeka mama, tata, tu nie jestem nigdy sam!
2. Kto by nie chciał królem być, królem lub królewną.
Mieszkać w zamku, złoto mieć i zabawek pełno.
Wolę jednak to, co mam, bo już teraz wiem,
że mój dom prawdziwy jest, a zamek był snem.
3. W czarodziejskim świecie być każdy chciałby przecież.
Zaczarować, co się da, na calutkim świecie.
Wolę jednak to, co mam, bo już teraz wiem,
że mój dom prawdziwy jest, inne były snem.
Wiersz: „Polska” (Elżbieta H. Krystek-Jones)
Mam na swoim biurku globus kolorowy.
Opowie o krajach, chociaż nie zna mowy.
Poszukaj w Europie krainy znaczonej
barwami koloru: żółtej i zielonej.
Ciągnie się od Karpat - to skaliste góry,
aż do morza Bałtyk. Popatrz więc do góry.
Znajdziesz ją pomiędzy Bugiem oraz Odrą.
To są piękne rzeki. Mają wodę modrą.
A najdłuższa rzeka, która z gór wypływa
i do morza wpada – Wisła się nazywa.
Stolica – Warszawa. Każdy jest z niej dumny.
Przeniósł ją z Krakowa król Zygmunt z „Kolumny”.
Piękne góry Tatry wszystkich zapraszają.
Bajecznie niezwykłą panoramę mają.
Bielusieńkie plaże Bałtyk oferuje,
nadmorskie wycieczki zawsze proponuje.
Cudowne Mazury kuszą swą urodą
i Kraina Jezior z przeźroczystą wodą.
W swym rodzinnym kraju papież często gościł.
To jest nasza POLSKA! Nie mam wątpliwości.
Piosenka: „Jesienna zagadka”
Ref.: Zagadkę zadam ci i powiedz mi, czy wiesz,
co jesienią robi wiewiórka, bocian oraz jeż.
Co jesienią robi wiewiórka, bocian oraz jeż.
1. Wiewiórka w dziupli przysiadła i liczy swe zapasy
bo zimą będzie je jadła, gdy śnieg pokryje lasy.
Czas jesieni wszystko zmieni, posmutnieje świat,
lecz zagadka rozwiązana! Tak, tak, tak, tak, tak!
Ref.: Zagadkę… Tak, tak, tak, tak, tak! 119
2. Bociany mówią, że gniazdo nieczynne jest do wiosny,
bo lecą stąd do Afryki,
a każdy bocian radosny!
Czas jesieni wszystko zmieni, posmutnieje świat,
lecz zagadka rozwiązana! Tak, tak, tak, tak, tak!
3. A jeżyk, gruby jak piłka, podreptał, gdzie lasek rośnie,
zakopał się pośród liści i chrapie tak, śniąc o wiośnie.
Czas jesieni wszystko zmieni, posmutnieje świat,
lecz zagadka rozwiązana! Tak, tak, tak, tak, tak!
Wiersz: „Dary jesieni”
1. Zwierzęta do siebie jesień poprosiła
i tak im mówi, co postanowiła:
– Idzie zima, chudy nie przetrzyma,
na zimowe czasy zbierajcie zapasy.
Potem skarby jesienne z torby wysypała,
skarbów się uzbierała górka wcale niemała.
Wiewiórki wzięły orzechy
i szyszek dwa duże miechy.
Ptaki – jagody suszone
i jarzębiny grona.
Dzik postrącał żołędzie –
ale tych zapasów będzie.
2. Przybyły motyle i trzmiele,
nawet pszczółek małych wiele.
Lecz hojna dotąd jesień
pustą miała już kieszeń.
Żaba i ślimak mały
także nic nie dostały.
Zamyśliła się jesień głęboko,
przymknęła jedno oko
i tak powiedziała:
– Kto się doczekał odmowy,
niech zapadnie w sen zimowy.
Ptaki jednak spać nie chciały
i dlatego odleciały.
Piosenka pt. „Każdy chciałby być kierowcą”
1. Tyle samochodów jeździ po ulicach,
a każdy kierowca świetnie zna przepisy.
My zasady ruchu też już dobrze znamy,
bo jako piesi po drogach się poruszamy.
Ref.: Wiemy, że światło czerwone znaczy stop,
zielone zaś – możesz iść!
Znaki drogowe trzeba znać,
by bezpiecznym być!
2. Gdy już będę duży, kierowcą zostanę
i przepisy ruchu poznam doskonale.
Będę miał samochód, no i prawo jazdy
jak mama, tata, i ciocia, wujek i dziadek.
Ref.: Wiemy, że światło..
Wiersz I.R. Salach „Na pomoc”.
Gdy przytrafi się wypadek, wiem, co trzeba robić.
Nauczyła mnie mama, do kogo zadzwonić.
Gdy się zderzą samochody, okradną Alicję,
997 stukam, dzwonię na policję.
Widać z okna ogień, chmurę jak noc czarną,
998 stukam, wzywam straż pożarną.
Gdy ktoś złamie rękę, nogę albo się skaleczy,
999 to numer, gdzie pan doktor leczy.
A gdy w domu czasem potrzebuję pomocy,
do babci mogę dzwonić rano, wieczorem i w nocy.